Galeria dla fotografów, w której klient wybiera zdjęcia w kilka minut
Wyślij klientowi jeden link, a on zaznaczy ulubione kadry bez instalacji i bez logowania. Ty dostajesz gotową listę wyboru — zamiast wyławiać numery z maili.
Folder na dysku to nie galeria
Większość fotografów przekazuje zdjęcia tak, jak akurat wypadnie: spakowana paczka mailem, link z WeTransfer, współdzielony folder w chmurze. Pliki docierają — ale na tym kończy się rola tych narzędzi. Cała praca związana z wyborem spada wtedy na klienta i na Ciebie.
Klient musi pobrać zdjęcia, przejrzeć je w przeglądarce plików i spisać numery, które mu się podobają. Ty odbierasz to w postaci wiadomości typu „chcę 4, 19 i to przy oknie" i zgadujesz, o który kadr chodzi. Powstaje korespondencja na kilkanaście maili, a decyzja i tak ciągnie się tygodniami.
Do tego dochodzi bezpieczeństwo: wysyłając paczkę plików, oddajesz pełne, nieobrobione oryginały, zanim w ogóle zaczęła się rozmowa o obróbce i zapłacie.
Jak galeria w Pixchoose rozwiązuje ten problem
Jeden link, zero kont
Klient otwiera galerię linkiem i od razu przegląda zdjęcia. Bez instalacji, bez rejestracji, bez haseł — im mniej kroków, tym szybciej spływa decyzja.
Wybór jednym kliknięciem
Klient zaznacza ulubione kadry serduszkiem i może dodać komentarz przy zdjęciu. Ty dostajesz czytelną listę gotową do wczytania w Lightroomie.
Działa na telefonie
Większość klientów wybiera zdjęcia wieczorem na telefonie. Galeria działa tam tak samo wygodnie jak na komputerze.
Chroni Twoją pracę
Klient ogląda podglądy ze znakiem wodnym, nie oryginały. Pełną jakość wydajesz dopiero po wyborze i rozliczeniu.
Licznik wyboru
Widzisz, ile zdjęć klient zaznaczył — więc od razu wiadomo, czy mieści się w pakiecie, czy wchodzi w dopłatę.
Spójne z Twoją marką
Galeria wygląda jak część Twojego studia, a nie jak surowy folder z plikami. To też element profesjonalnego odbioru.
Galeria do wyboru to nie to samo co transfer plików
Łatwo pomylić wysyłkę zdjęć z galerią do selekcji, bo na pierwszy rzut oka robią to samo — pokazują klientowi zdjęcia. Różnica leży w celu. Transfer plików (mail, WeTransfer, dysk) odpowiada na pytanie „jak przenieść zdjęcia do klienta" i kończy się w chwili pobrania. Galeria do wyboru odpowiada na pytanie „jak klient ma wskazać, co chce, i jak ja mam ten wybór odebrać".
To pozornie drobne rozróżnienie zmienia wszystko w praktyce. Przy transferze plik dociera, ale wybór i tak trzeba wyłuskać z maili, telefonów i domysłów. Przy galerii wybór jest produktem końcowym — dostajesz gotową listę zaznaczonych zdjęć, często z komentarzami, bez ani jednej dodatkowej wiadomości.
Dlatego do wyboru zdjęć potrzebujesz narzędzia zaprojektowanego wokół decyzji, a nie wokół przenoszenia plików. Galeria w Pixchoose robi dokładnie to: prowadzi klienta od „obejrzałem" do „wybrałem i zatwierdziłem", a Tobie oddaje wynik w formie, którą od razu wczytasz do swojego workflow. Czas, który wcześniej znikał na korespondencję o numerach, po prostu przestaje być potrzebny.
Najczęstsze pytania
Czy klient musi zakładać konto, żeby obejrzeć galerię?
Nie. Klient otwiera galerię jednym linkiem i od razu przegląda oraz zaznacza zdjęcia — bez rejestracji, logowania i instalowania czegokolwiek.
Czy galeria działa na telefonie?
Tak. Galeria jest w pełni responsywna — przewijanie, podgląd na pełnym ekranie i zaznaczanie wyboru działają wygodnie zarówno na telefonie, jak i na komputerze.
Czy klient może pobrać oryginały moich zdjęć?
Na etapie wyboru klient widzi podglądy w obniżonej rozdzielczości, zwykle ze znakiem wodnym. Pełne pliki udostępniasz dopiero po wyborze i rozliczeniu, w finalnej galerii.
Jak odbieram wybór klienta?
Po zatwierdzeniu wyboru dostajesz gotową, jednoznaczną listę zaznaczonych zdjęć wraz z ewentualnymi komentarzami — bez przepisywania numerów z maili.
Wyślij pierwszą galerię już dziś
Załóż darmowe konto i przekonaj się, o ile szybciej klient wybiera zdjęcia, gdy ma do tego wygodne narzędzie.
Utwórz darmowe konto